Pepe, Ty się tak jarasz na pierników, a jak przyjdzie co do czego, to i tak albo sobie paluszka skręcisz, albo się do żużlistów zapiszesz, albo Ci teściu nie pozwoli zagrać.
Btw, fajnie by było do Torunia pojechać, dobre światło tam mają na lodzie

Przemek, życzę szybkiego powrotu do zdrowia i do lodu.