to ja tak troche realistycznie podejde do tematu Zenka.
nie wiem ile czasu goi sie biodro, ale bark w takim przypadku to jest ok. miesiaca (kolega na nartach rowniez doznal stluczenia). najgorzej to ze szczeka, bo pewnie bedzie mial ja zadrutowana na 6tyg i pozniej przez jeszcze dosc dlugi czas bedzie mogl "jesc" tylko plynne zarcie.
innymi slowy, moglo byc gorzej - zawsze moze byc. jesli tak sie skonczylo, to podejrzewam, ze naprawde nalezy byc wdziecznym, ze zyje i nie ma obrazen, ktore by go trwale okaleczyly.

no, to bylo takie moje typowe gadanie realistyczne do bolu

przechodzac do konkretow, nie bedzie mnie na treningu w piatek niestety z przyczyn losowych, ale na meczu sie stawie. w sumie bedzie to moje 4te wejscie na lod po miesiacu przerwy, wiec tragedii byc nie powinno

wygramy dla Zenka i dla naszej satysfakcji!!