Za prośbą Sebastiana Pawlaka przesyłam kilka słów od niego, sam ma problem z przekierowanie maili do wszystkich:
Koszulki
też mam mieszane uczucia co do tej manifestacji, ale wiem od Ani że urna
z prochami Jacka będzie w kształcie piłki nożnej.
Myśle, że delikatnie zapytam Ani o te koszulki.
Pozostaje delikatne pytanie, (sam nie wiem) czy Jacek jednakowo
utożsamiał się ze wszystkimi "koszulkami" czy w tej ostatniej
kiedykolwiek grał?
Co do stypendium.
Jestem ojcem chrzestnym Dawida, więc bardziej osobiście jestem
zaangażowany w jego przyszłość, uważam pomysł Wojtka za bardzo dobry.
Już teraz z góry dziękuję wszystkim Wam za troskę o Małego.
Ważne aby nasz zapał nie skończył się za tydzień, miesiąc, rok, aby
Dawid miał coś z naszego szacunku do jego Taty przez myślę 10
najbliższych lat. Czy ktoś ma jakiegoś dobrego zaufanego doradcę
ubezpieczeniowego, aby zorientować się w możliwościach. Ja z reguły im
nie wierzę. Oczywiście musimy tę decyzję podjąć razem z Anią i nie wiem
czy nie za parę tygodni jak trochę dojdzie do siebie.
W między czasie myślę, że już warto założyć konto i zbierać póki serca
są gorące, a potem zdecydujemy co z tym zrobić, choć ja też jestem za
deklaracją długoterminową jak Wojtek, czy Waldek ( choć nie wszystkie
organizacje sportowe są wieczne)
Na razie z Anią nie mam kontaktu, coś wiem - piszę.
Zdrowia Wszystkim.
Sebastian Pawlak
Koszulki
też mam mieszane uczucia co do tej manifestacji, ale wiem od Ani że urna
z prochami Jacka będzie w kształcie piłki nożnej.
Myśle, że delikatnie zapytam Ani o te koszulki.
Pozostaje delikatne pytanie, (sam nie wiem) czy Jacek jednakowo
utożsamiał się ze wszystkimi "koszulkami" czy w tej ostatniej
kiedykolwiek grał?
Co do stypendium.
Jestem ojcem chrzestnym Dawida, więc bardziej osobiście jestem
zaangażowany w jego przyszłość, uważam pomysł Wojtka za bardzo dobry.
Już teraz z góry dziękuję wszystkim Wam za troskę o Małego.
Ważne aby nasz zapał nie skończył się za tydzień, miesiąc, rok, aby
Dawid miał coś z naszego szacunku do jego Taty przez myślę 10
najbliższych lat. Czy ktoś ma jakiegoś dobrego zaufanego doradcę
ubezpieczeniowego, aby zorientować się w możliwościach. Ja z reguły im
nie wierzę. Oczywiście musimy tę decyzję podjąć razem z Anią i nie wiem
czy nie za parę tygodni jak trochę dojdzie do siebie.
W między czasie myślę, że już warto założyć konto i zbierać póki serca
są gorące, a potem zdecydujemy co z tym zrobić, choć ja też jestem za
deklaracją długoterminową jak Wojtek, czy Waldek ( choć nie wszystkie
organizacje sportowe są wieczne)
Na razie z Anią nie mam kontaktu, coś wiem - piszę.
Zdrowia Wszystkim.
Sebastian Pawlak