Bar u Wafla jest sam w sobie niezłą atrakcją
Szkoda, że nie widzieliście miny kolesia, który nalewał piwo jak go poprosiłem o słomkę (dla mojej żony oczywiście
). Koleś spojrzał na mnie z politowaniem, potem jak już się nieźle ubawił powiedział: Wiem Pan, w takiej restauracji to raczej słomek nie ma
W tym momencie na "sali" tej "restauracji" dosło do nas: Ku..... chu.... zaje.......!!!!!
I koleś mówi: Widzi Pan?????
Myślałem, że padnę