Zgadzam się absolutnie z Góralem i sam o tym wielokrotnie pisałem. Jesteśmy teamem i tak do sprawy musimy podchodzić. Będąc w którejś z kolei piątce zawsze poddam się woli trenejro i będę siedział wóczas, kiedy ważą się losy meczu. Z drugiej strony, rywalizacja, ale zdrowa, w drużynie jest jak najbardziej pożądana. To jest zawsze motor do rozwoju drużyny.