Posty: 284 #193893
|
Pepe, żeby rozwiązać Twój dylemat mam zawsze scyzooryk w torbie. Weźmie się jakiś badyl i se wystrugasz. Właściwie to nie powinno mieć znaczenia czym się podpierasz A przy okazji, to żebyś konkretnie załatwiał tego kija, to byś go już dawno miał. Co do treningu, Miedziany, to fakt byłem tylko w sprawach organizacyjnych. Nie krytykuję, jak zauważyłeś, tylko wyrażam swoje zaniepokojenie frekwencją i tu nic się nie zmienia. |