Słuchajcie, wiem, że kasa to jest powód, sam to czuję. Chodzi tylko o jasne postawienie sprawy i nie kręcenie. To ja w tym gronie jestem spod biźniaków - niezdecydowany i takie tam pierdy.
A teraz do rzeczy, załatwiłem kaskę na pokrycie w części kosztów wyjazdu. Myślę, że w momencie, kidy wpłynie gotówka, rozdzielimy proporcjonalnie do poniesionych kosztów za bilety. Do podziału będzie 1 tys. zł.
A teraz do rzeczy, załatwiłem kaskę na pokrycie w części kosztów wyjazdu. Myślę, że w momencie, kidy wpłynie gotówka, rozdzielimy proporcjonalnie do poniesionych kosztów za bilety. Do podziału będzie 1 tys. zł.