Smutna wiadomość
Taką informację dostałem chwilę po 14. Jacek wyszedł z synem przed południem obiegać na stadionie rugbystów Lechii. Zasłabł, był reanimowany na miejscu. W szpitalu kolejna reanimacja się nie powiodła.
W Radiu Gdańsk podają co chwila informację o Jacku.
O wszystkich sprawach związanych z pogrzebem będę dawał znać. W rozmowie z Sebastianem Pawlakiem, który jest ojcem chrzestnym syna JAcka, Dawida, złożyłem deklaracje, że rodzina Jacka może liczyć na naszą pomoc. Myślę, że wszyscy tak to czujemy.


  PRZEJDŹ NA FORUM