| MEDIA TEAM Gdańsk vs GKH Gdynia (1:5) 03-12-2008 |
| Dobra Panowie krótko, Po pierwsze to pierwszy raz nie zgodzę się z opisem, robił go Ktoś z Gdyni Mecz, okej, na niskim, wolnym poziomie, ale był ciekawy, długo trzymał w napięciu, gdyż wynik nie był rostrzygnięty /do 54' min. 1-3/ . Dopiero ostatnie 5 min. Gdynia siadła pod naszą bramkę, ale gdyby nie nasza indolencja to równiedobrze mogło być w 54 min. 3-1 nie oszukujmy się. Podsumuwując to spotkanie to Gdynia grała moim zdaniem o wiele gorzej niż w pierwszym meczu. Ogólnie ten mecz przypominał mi mecze Legii Warszawa z Austrią Wiedeń w UEFA, gdzie Austryjacy byli mega słabi a i tak awansowali Ten wczorajszy mecz spokojnie mogliśmy wygrać, jednak stara prawda mówi, że jak się strzela jedną bramkę u siebie to meczu się nie wygra Pozdro dla kolegów z Gdyni a w szczególności dla jednego, dla któergo się mecz skończył wcześniej (i dobrze _________ El maravillo chico de Przymorze |